Do Szwecji przypłynęliśmy oczywiście promem, to wspaniały środek transportu! Z Gdyni do Karlskrony w Szwecji prom płynie 10,5 – 12 godzin. My wybraliśmy połączenie nocne, wypłynęliśmy z Gdyni o 21.00 i następnego dnia rano o 9.00 dobiliśmy do brzegu 🙂 Sama podróż promem jest świetną przygodą! Dzieciaki były zachwycone! Ona wyglądała na zmęczoną, przygnębioną. Jej język ciała był taki – relacjonuje pasażerka, która 29 czerwca również płynęła promem linii Stena Spirit z Gdyni do Karlskrony. Już przed tragedią na promie stan psychiczny 36-letniej Pauliny Sz. miał budzić wątpliwości polskich urzędów i placówek pomocowych. Śmigłowiec Marynarki Wojennej i okręt ratunkowy "Sztorm" ruszyły w sobotę 18.01.2020 r. nad ranem na pomoc pasażerowi promu, który płynął ze Szwecji do Gdyni. Mężczyzna uskarżał się na silny ból brzucha, a z relacji ratowników wynika, że jego życie było zagrożone. Chorego bezpiecznie udało się przetransportować do szpitala. Na pokładzie było 115 pasażerów - RMF24.pl - Dopiero około 17 wróci do Gdyni prom z Karlskrony. Ma ponad 9 godzin opóźnienia. Od wczorajszego wieczoru nie mógł wejść do szwedzkiego Na wykresie poniżej przedstawiono zależność natężenia prądu elektrycznego płynącego przez żarówkę od czasu. 🎓 wykres przedstawia zależność napięcia od czasu dla prądu przemiennego. W nocy z promu ewakuowano pasażera 2023-07-04, Gazeta Zobacz wideo Trwają protesty po strzelaninach w Serbii - Na pokładzie Stena Spirit, promu płynącego ze szwedzkiej Karlskrony do Gdyni, w nocy stan zdrowia jednego z pasażerów pogorszył się - przekazała rzeczniczka Stena Line Agnieszka Zembrzycka w rozmowie z Polską Agencją Prasową. . Dziennik BałtyckiBrutalne pobicie na…Redakcja 6 sierpnia 2011, 11:50 fot. Pplecke/Wikimedia/ CC Polacy twierdzą, że pod koniec lipca zostali pobici przez ochroniarzy na pokładzie promu z Gdyni do Karlskrony. Jeden z mężczyzn skarży się, że nie została mu udzielona pomoc do nas na Facebooku!Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!Polub nas na Facebooku!TWITTERKONTAKTKontakt z redakcjąByłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?Napisz do nas! prompobili polaków na promie Komentarze 1 Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż kontoNie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.Podaj powód zgłoszeniaSpamWulgaryzmyRażąca zawartośćPropagowanie nienawiściFałszywa informacjaNieautoryzowana reklamaInny 13:01:55 Precz z Gduńskiem - polskim centrum bandytyzmu Kierowcy płynący w poniedziałek w trasę do Skandynawii mogli poważnie się wystraszyć. Prom Stena Spirit, zmierzający akurat z Gdyni do Karlskrony, doznał awarii silnika pomocniczego. Wszystkiemu towarzyszył też bardzo silny wiatr i w efekcie statek był o włos od kolizji z inną jednostką. Doniesienia z portu mówią o „dotknięciu” się statków, natomiast w oficjalnej kwalifikacji było to „near miss”, czyli „zdarzenie potencjalnie wypadkowe”. O wszystkim opowiada poniższa publikacja, przygotowana przez serwis Gdynia – Karlskrona to jedna z najpopularniejszych tras na Morzu Bałtyckim. Podczas jednego z poniedziałkowych rejsów, około godziny 10:00, w szwedzkim porcie Verkö doszło do nietypowej sytuacji, bliskiej kolizji płynącego z Gdyni promu Stena Line z innym statkiem. Dotknięcie się dwóch promów Christer Ekeroth z centrali szwedzkiego ratownictwa morskiego i lotniczego przyznał, że dwa statki, w tym prom pasażerski Stena Spirit, dotknęły się w porcie Verkö w Karlskronie. Drugim statkiem jest kablowiec NKT Victoria, który podobnie jak inne statki tego typu cumował w pobliżu terminalu promowego. W sąsiedztwie terminalu położona jest fabryka kabli, które ładowane są na specjalistyczne statki do układania kabli na dnie morskim. Do kolizji było bardzo blisko – zaistniała sytuacja określana jako „near miss”. Wiatr czy awaria promu? Według mediów prom wypłynął o wiele dalej w głąb basenu portowego niż zwykle, w wyniku czego znalazł się w pobliżu zacumowanego kablowca. Mógł przyczynić się do tego silny wiatr. Carl Martensson, rzecznik Stena Line na Szwecję, przekazał jednak mediom, że prom Stena Spirit miał problemy techniczne, które spowodowały konieczność uruchomienia zapasowego silnika i awaryjnego zespołu prądotwórczego, co potwierdza się w relacjach pasażerów. Przyznają oni, że na statku słychać było silny huk, a później zabrakło prądu. Oficjalne stanowisko Stena Line Stena Line zdementowała zaistnienie kolizji. Rzecznik prasowy Stena Line Polska przestawił oświadczenie potwierdzające, że podczas cumowania w porcie w Karlskronie, w poniedziałek 16 września, prom Stena Spirit doznał awarii silnika pomocniczego w warunkach silnego wiatru. Z tego powodu prom przez krótki czas był w dryfie w pobliżu nabrzeża i innego statku, NKT Victoria. Z żadnym z nich (ani ze statkiem, ani z nabrzeżem) nie było kontaktu ani kolizji. Nikt nie ucierpiał Wkrótce przywrócono zasilanie i prom przybił normalnie do nabrzeża, a następnie rozpoczął rozładunek. Podczas zdarzenia na pokładzie znajdowało się 740 pasażerów i 103 członków załogi. Nie zgłoszono żadnych obrażeń uczestników zdarzenia ani widocznych uszkodzeń statku. Zgodnie z procedurami, przed następnym wypłynięciem prom zostanie dokładnie sprawdzony pod kątem technicznym. Będzie kontynuować normalne kursowanie zgodnie z rozkładem rejsów. Nałożenie kary porządkowej tylko z pozoru jest czynnością prostą i niezłożoną. W rzeczywistości to kilkuetapowy proces, w którym każdy krok jest ważny i żadnego nie można pominąć. Niedochowanie rygorów prawa w procesie karania pracownika może skutkować wniesieniem przez niego sprzeciwu, a nawet skierowaniem sprawy do sądu. O czym musi pamiętać pracodawca, nakładając na pracownika karę porządkową? Jakie kroki powinien podjąć, aby nie narazić się na zarzut naruszenia prawa? I jak może zabezpieczyć się przed sprzeciwem pracownika?Pracodawca ma wiele możliwości dyscyplinowania swoich pracowników. Jednym z nich są kary porządkowe, które wprost przewiduje Kodeks pracy, tj.: kara upomnienia, kara nagany oraz kara porządkowa. O tym, czy i którą z wymienionych kar zastosuje pracodawca, decydują rodzaj naruszenia obowiązków pracowniczych, stopień winy pracownika i jego dotychczasowy stosunek do pracy. Jak wskazał Okręgowy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi w postanowieniu z 31 grudnia 1977 r. (I P 1301/77), „organy rozstrzygające spory pracownicze nie są powołane do oceny celowości ukarania pracownika przez kierownika zakładu pracy karą regulaminową, trafności wyboru zastosowanej kary lub stopnia jej dolegliwości, a także do oceny winy pracownika, ale mają prawo kontrolowania, czy potrącenie części wynagrodzenia pracownika – w postaci kary pieniężnej – nastąpiło zgodnie z ustawowymi (formalnymi) przesłankami”. Przypomnijmy, że karę porządkową (upomnienia lub nagany) pracodawca ma prawo zastosować za: nieprzestrzeganie przez pracownika ustalonej organizacji i porządku w procesie pracy, nieprzestrzeganie przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy lub przepisów przeciwpożarowych, a także przyjętego sposobu potwierdzania przybycia i obecności w pracy oraz usprawiedliwiania nieobecności w pracy. Natomiast karę pieniężną może nałożyć na pracownika, który: nie przestrzega przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy lub przepisów przeciwpożarowych, opuszcza pracę bez usprawiedliwienia, stawia się do pracy w stanie nietrzeźwości lub spożywa alkohol w czasie pracy. Kara pieniężna za jedno przekroczenie, a także za każdy dzień nieusprawiedliwionej nieobecności, nie może być wyższa od jednodniowego wynagrodzenia pracownika. Natomiast łącznie kary pieniężne w miesiącu nie mogą przewyższać dziesiątej części wynagrodzenia, przypadającego pracownikowi do wypłaty, po dokonaniu potrąceń ustawowych. Zapamiętaj!Wpływy z kar pieniężnych pracodawca ma obowiązek przeznaczać na poprawę warunków bezpieczeństwa i higieny pracy. Środków tych nie może wykorzystać w żaden inny sposób, np. do finansowania bieżącej działalności lub na nagrody dla pracowników wyróżniających się w pracy. Powyższy katalog przesłanek nałożenia kary porządkowej na pracownika jest katalogiem zamkniętym. Oznacza to, że pracodawca nie może zastosować takiej kary w przypadku, gdy pracownik dopuści się innych naruszeń lub w jakikolwiek inny sposób nie spełnia oczekiwań i wymagań pracodawcy. Krok 1. Podstawa ukarania, czyli: za co? Kary porządkowej pracodawca nie może stosować na podstawie oceny jakości pracy pracownika. Jeśli pracownik jest nieefektywny, nie osiąga wyznaczonych celów lub nie realizuje planów sprzedażowych, możemy mu z tego powodu wypowiedzieć umowę o pracę, ale nie nałożymy już za to na niego kary porządkowej. Celem kary porządkowej jest zwrócenie pracownikowi uwagi na fakt, że dopuścił się jakiegoś naruszenia. Naruszenie to musi jednak: 1) wiązać się z organizacją lub porządkiem pracy (jeśli pracownik np. złamał obowiązujące w firmie procedury, nie zastosował się do określonego trybu postępowania, nie wykonał polecenia służbowego), przepisami BHP lub przeciwpożarowymi albo 2) dotyczyć zasad potwierdzania przybycia do pracy lub usprawiedliwiania nieobecności, bądź – w przypadku kary pieniężnej – 3) być związane ze spożywaniem alkoholu w pracy lub stawieniem się do pracy w stanie nietrzeźwości. Wbrew pozorom ocena, czy w danym przypadku możemy nałożyć na pracownika karę porządkową, jest więc stosunkowo prosta – jeśli pracownik złamał obowiązujące w danym zakładzie pracy przepisy (także wewnętrzne, w szczególności regulamin pracy), procedury, zasady – pracodawca może sięgnąć po taki środek dyscyplinujący. Krok 2. Termin nałożenia kary, czyli: do kiedy? Decyzję o nałożeniu na pracownika kary porządkowej powinniśmy podjąć możliwie najszybciej. Podstawy do ukarania, w przeciwieństwie do przyczyn wypowiedzenia umowy o pracę, dezaktualizują się bowiem bardzo szybko. Pracodawca nie może zastosować kary porządkowej po upływie: 2 tygodni od powzięcia wiadomości o naruszeniu obowiązku pracowniczego oraz 3 miesięcy od dopuszczenia się naruszenia przez pracownika. Jak wynika z powyższego, przy nakładaniu kar porządkowych decydujące są dwa momenty: moment popełnienia przez pracownika naruszenia oraz moment dowiedzenia się o tym fakcie przez pracodawcę. Nie zawsze bowiem będzie tak, że zdarzenia te wystąpią w tym samym czasie. PrzykładPracownik zatrudniony w magazynie sieci sprzedającej sprzęt RTV i AGD, którego zadaniem jest rozładowywanie dostaw zewnętrznych, 26 lipca 2016 r. nieprawidłowo – tj. niezgodnie z procedurą składowania – rozłożył towar na półkach. W efekcie z półki spadły dwa telewizory o dużej wartości. Pracownik nie przyznał się do błędu i zataił ten fakt przed pracodawcą. Kierownik magazynu dowiedział się o tym dopiero 5 sierpnia, przeglądając nagrania z monitoringu. Nałożenie kary porządkowej może nastąpić w ciągu 2 tygodni, licząc od 5 sierpnia, czyli do 19 sierpnia 2016 r. Krok 3. Wysłuchanie pracownika przed ukaraniem, czyli: jak to było? Karę porządkową pracodawca może zastosować wyłącznie po uprzednim wysłuchaniu pracownika (art. 109 § 2 Kodeksu pracy). Wysłuchanie jest bardzo ważnym etapem nakładania kary porządkowej. Możliwa jest także sytuacja, że będzie ono ostatnim etapem – niewykluczone bowiem, że wyjaśnienia złożone przez pracownika skłonią pracodawcę do zaniechania ukarania. Przepisy nie precyzują formy ani sposobu wysłuchania pracownika. Do celów dowodowych jednak warto, aby przy wysłuchaniu pracownika obecne były dwie osoby (np. bezpośredni przełożony i pracodawca lub pracownik działu personalnego). W trakcie takiego spotkania pracodawca powinien przedstawić pracownikowi swoje zarzuty, opisać sytuację, jaka wystąpiła, a pracownik powinien odpowiedzieć na te zarzuty. Po wysłuchaniu pracownika sporządzamy protokół (chociaż to również nie jest wymagane przepisami). Protokół jest przede wszystkim potwierdzeniem faktu, że pracodawca wysłuchał pracownika (tj. spełnił warunek wymagany w przepisie), a po drugie – zawiera wyjaśnienia pracownika, które mogą dać pracodawcy szerszy obraz sytuacji. Zdaniem SN Obowiązek wysłuchania pracownika przed zastosowaniem kary oznacza obowiązek podjęcia przez pracodawcę stosownych działań w celu umożliwienia pracownikowi złożenia wyjaśnienia. Pracodawca może też zastosować karę porządkową bez uprzedniego wysłuchania pracownika, jeżeli ten zrezygnował ze stworzenia mu możliwości ustnego złożenia wyjaśnień, bądź wybrał pisemną formę ich wyrażenia Wyrok Sądu Okręgowego w Koszalinie z 16 lutego 2011 r., sygn. akt IV P 4/12 Wysłuchanie pracownika nie musi mieć formy spotkania, na którym strony omawiają sytuację/zdarzenie, stanowiące podstawę ukarania. Pracownik może także złożyć wyjaśnienia na piśmie. Ma również prawo odmówić składania wyjaśnień – wówczas jednak taka informacja powinna się znaleźć w protokole z wysłuchania, wraz z podpisem osób obecnych podczas wysłuchania pracownika. Brak możliwości wysłuchania pracownika z powodu jego nieobecności w pracy (np. z powodu choroby lub przebywania na urlopie wypoczynkowym) powoduje, że bieg 2-tygodniowego terminu na nałożenie kary nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu – do dnia stawienia się pracownika do pracy. PrzykładPracownik nie stawił się w pracy 29 lipca 2016 r. Mimo wezwania pracodawcy nie usprawiedliwił tej nieobecności. Pracodawca postanowił ukarać pracownika karą upomnienia. 2 sierpnia 2016 r. chciał porozmawiać z pracownikiem i wysłuchać jego wyjaśnień, jednak pracownik nie przyszedł do pracy i poinformował, że jest chory. Ponieważ pracodawca nie miał możliwości wysłuchania pracownika, 2-tygodniowy termin na nałożenie kary ulega zawieszeniu i wydłuża się o okres nieobecności pracownika w pracy. Jeśli zwolnienie lekarskie pracownika będzie się przeciągać, pracodawca może nie zdążyć z ukaraniem – ma na to czas maksymalnie do 29 października 2016 r. Krok 4. Ukaranie, czyli: „żółta kartka” Po wysłuchaniu pracownika pracodawca może nałożyć na niego karę porządkową – jeśli oczywiście wyjaśnienia złożone przez pracownika nie skłoniły pracodawcy do zmiany decyzji. Pismo zawiadamiające o nałożeniu kary porządkowej musi przybrać formę pisemną. Wskazujemy w nim: rodzaj naruszenia obowiązków pracowniczych, datę dopuszczenia się przez pracownika tego naruszenia oraz informacje o prawie zgłoszenia przez pracownika sprzeciwu od ukarania i terminie jego wniesienia. Wskazanie rodzaju naruszenia obowiązków pracowniczych musi być precyzyjne i jednoznaczne. Jeżeli pracownik dopuścił się naruszenia zasad uregulowanych w przepisach – wewnątrzzakładowych lub powszechnie obowiązujących – powołujemy się na te przepisy. W przypadku gdy pracownik nie wykonał polecenia służbowego, podajemy kiedy i przez kogo zostało ono wydane oraz do kiedy pracownik był zobowiązany je wykonać. Zawiadomienie sporządzamy zazwyczaj w dwóch egzemplarzach – po jednym dla pracownika i pracodawcy. Warto, aby pracownik potwierdził otrzymanie zawiadomienia na egzemplarzu składanym do akt osobowych. Wprawdzie nie jest to obligatoryjne i nie wpływa na skuteczność nałożenia kary, jednak może być ważne w razie ewentualnego sprzeciwu lub sporu sądowego. Zdaniem SN Odmowa przyjęcia pisma, o którym pracownik wie, że zawiera informację o ukaraniu, jest równoznaczna z zawiadomieniem o zastosowaniu kary porządkowej w rozumieniu art. 110 i 112 Kodeksu pracy Wyrok Sądu Najwyższego z 29 czerwca 2000 r., sygn. akt I PKN 716/99 Jeżeli pracownik odmawia przyjęcia zawiadomienia o ukaraniu, informację taką powinniśmy zamieścić na egzemplarzu zawiadomienia przechowywanym w jego aktach. Odpis zawiadomienia musimy bowiem złożyć do akt osobowych pracownika. Po roku nienagannej pracy karę uznajemy za niebyłą, a odpis zawiadomienia o ukaraniu usuwamy z akt osobowych pracownika. Przy czym dotyczy to roku nienagannej pracy od ostatniego ukarania. Pracodawca może również uznać karę za niebyłą przed upływem tego terminu – z własnej inicjatywy lub na wniosek reprezentującej pracownika zakładowej organizacji związkowej. Pracownik, który się nie zgadza się z karą, może wnieść sprzeciw do pracodawcy… W zawiadomieniu o ukaraniu pracodawca musi poinformować pracownika o prawie zgłoszenia przez niego sprzeciwu oraz terminie jego wniesienia. Jeśli bowiem kara porządkowa została nałożona z naruszeniem przepisów prawa, pracownik może w ciągu 7 dni od dnia zawiadomienia go o ukaraniu wnieść sprzeciw. Na rozpatrzenie sprzeciwu pracodawca ma 14 dni. Wydaje się, że jest to dość dużo czasu, ale tylko w przypadkach, gdy interesów pracownika nie reprezentuje organizacja związkowa. W przeciwnym razie, zanim pracodawca podejmie decyzję o uwzględnieniu lub odrzuceniu sprzeciwu, musi uzyskać i rozpatrzyć stanowisko związku zawodowego. Przepisy nie określają terminu, w jakim reprezentujący pracownika związek zawodowy musi się wypowiedzieć w sprawie wniesionego przez pracownika sprzeciwu od kary. W doktrynie można spotkać stanowiska, że poprzez analogię zastosowanie mają terminy wiążące związek przy konsultacji wypowiedzeń umów o pracę (5 dni) lub rozwiązania umowy w trybie dyscyplinarnym (3 dni). Najlepiej jednak, aby kwestię te strony (tj. pracodawca i związek zawodowy) określiły np. w porozumieniu. …ostatecznie pozostaje mu sąd pracy Gdy pracodawca odrzuci sprzeciw, pracownik ma 14 dni od dnia zawiadomienia o odrzuceniu tego sprzeciwu, wystąpić do sądu pracy o uchylenie zastosowanej wobec niego kary. Autorem odpowiedzi jest: Emilia Wawrzyszczuk Pożar na pokładzie promu należącego do Fjord1 Dodano: 21 sie 2018, 14:11 Do niebezpiecznego zdarzenia doszło pod koniec ubiegłego tygodnia w Norwegii. Na promie obsługującym kursy w południowo-zachodniej części Norwegii pojawił się ogień. Konieczna była ewakuacja pasażerów. Incydent miał miejsce w piątek, w godzinach wieczornych na promie Eid, który przewozi pasażerów w rejonie fiordu Lysefjorden, nieopodal Stavanger. Ogień pojawił się najpierw w maszynowni, a potem – zgodnie z relacjami załogi – błyskawicznie zaczął rozprzestrzeniać się na kolejne obszary statku. Załoga podjęła natychmiastową decyzję o ewakuacji. W pobliżu płonącego promu bardzo szybko pojawiły się statki, które znajdowały się w tym czasie w rejonie Lysefjorden. Przejęły one 49 pasażerów oraz 5 członków załogi. Wszystkie osoby, które brały udział w feralnym rejsie zostały zbadane przez lekarzy. Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało. Służby ujawniły, że opanowanie żywiołu zajęło dużo czasu. Prom ani przez chwilę nie był jednak zagrożony zatonięciem. Po opanowaniu sytuacji, 65-metrowa jednostka została odholowana do portu, gdzie trwa dokładne szacowanie strat oraz ustalanie okoliczności zdarzenia. Prawdopodobną przyczyną wybuchu pożaru była awaria silnika. Prom Eid jest własnością popularnego przewoźnika, firmy Fjord1. Zbudowana w 1978 r. jednostka może zabrać na pokład 146 pasażerów oraz 50 pojazdów osobowych. PromySkat blocked zapytał(a) o 22:19 Ile się płynie z gdyni do karlskrony? Ktoś płyną? 0 ocen | na tak 0% 0 0 Odpowiedz Odpowiedzi przemo972 odpowiedział(a) o 22:20 nie mam pojęcia ile ale statkiem to traaaaagedia bo woooooolno :D 0 0 Sayavo odpowiedział(a) o 22:33 jak płynełam z gdyni do szwecji od 8 do 20 około 0 0 Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub

na pokladzie promu plynacego do karlskrony